Home

Aktorzy o Dossie


Andrew Garfield (Desmond Doss):


Przeczytałem scenariusz i wiedziałem, że muszę zagrać w tym filmie. Sądzę, że zbyt mało jest na świecie ludzi takich jak Desmond, którzy tak dobrze znają samych siebie, że potrafią usłyszeć swój cichy wewnętrzny  głos. To on mówi im, żeby nie poddawali się zewnętrznym naciskom i zawsze wiedzieli, co powinni robić, a czego unikać.

Desmond traktował żołnierzy przeciwnej strony z takim samym zaangażowaniem jak swoich amerykańskich kolegów. Trudno to do końca zrozumieć, ale starałem się przyjąć jego światopogląd oraz punkt widzenia na różne rzeczy.

Desmond wierzył, że wszyscy jesteśmy jednością i nawet jeśli uważam, że jego historia wykracza poza wszelkie kwestie religijne, jest to zdecydowanie niezwykle duchowa opowieść.


Rachel Griffiths (Bertha, matka Desmonda):


Czytałam sporo o kobietach, które przetrwały Wielką Depresję, by stawić czoła wojennym latom. Utrzymywały swoje rodziny w trakcie jednego z najtrudniejszych finansowo okresów XX wieku, by zostać zmuszane wysyłać swoich synów na wojnę. Niełatwo było wtedy być matką. W twarzach tych kobiet widać wewnętrzną siłę i wiarę, której nie da się dostrzec u młodych matek w dzisiejszych czasach.

Zapoznałam się też z tradycjami Kościoła Adwentystów Dnia Siódmego, by lepiej zrozumieć, w jaki sposób należąca do niego Bertha pomogła synowi ukształtować swoją życiową filozofię. Było dla mnie ważne, żeby wiara nie stała się w tym filmie jedynie pomocą dydaktyczną. To była siła, która pomagała ludziom przetrwać najgorsze oraz była dla nich moralnym kompasem. „Przełęcz ocalonych” to opowieść o tym, co dobre i złe, o powinności i honorze, a także innych uniwersalnych wartościach. Fascynują mnie opowieści o ludzkim sumieniu, gdy ktoś musi postawić się nieznoszącej sprzeciwu opinii publicznej.

Kto ma na tyle odwagi, by stanąć w obronie własnych przekonań? Czasami trzeba za to zapłacić ogromną cenę. Wspaniałe w tym filmie jest to, że Desmond jest prześladowany za to, w co wierzy, ale ostatecznie ludzie zaczynają rozumieć jego wartości.


Teresa Palmer (Dorothy, żona Desmonda):


Poczułam ogromną więź z Dorothy. To bardzo silna kobieta, która wie, czego pragnie, ale jednocześnie jest niezwykle krucha. Czytałam nie tylko o Dorothy, ale także o sposobie wysławiania się i chodzenia kobiet w tamtych czasach, o ich elegancji. Zaczęłam myśleć także dużo o mojej mamie, o jej wierze, łagodnym sposobie widzenia świata. Przypominała mi Dorothy.

Źródło: Monolith Films